W pachnącej dolinie kwiatów, gdzie słońce uśmiecha się do każdego płatka, a wietrzyk szepcze kwiatom tajemnice, stał stary ul pełen pracowitych pszczół. Wśród nich mieszkała mała pszczółka o imieniu Zuzanka. Była ciekawską, uśmiechniętą pszczółką z pasiastym umaszczeniem i małymi skrzydełkami, które trzepotały jak dwa kawałki złotego jedwabiu. Każdego ranka pszczółka Zuzanka wyruszała ze swoimi siostrami, aby zbierać słodki nektar, ale podczas gdy inne pracowały bez słowa, Zuzanka często patrzyła w niebo i marzyła o przygodach. „Susan, przestań marzyć i chodź do pracy!” wołała do niej Dorotka, surowa pszczelarka. Ale Zuzanka tylko się uśmiechała i szeptała cicho: „Pewnego dnia odkryję coś wyjątkowego”. „Odwaga i dobre serce zabiorą cię dalej niż najsilniejsze skrzydła”.
Pewnego pogodnego dnia, kiedy słońce świeciło szczególnie jasno, Susan poleciała trochę dalej niż zwykle. Nagle jej uwagę przykuł złoty blask pośród liści wysokiego, starego dębu. Wylądowała na kwiatku, który nie był taki jak inne. Był cały złoty, mieniący się i pachniał jak sama królowa miodu. „To najpiękniejszy kwiat, jaki kiedykolwiek widziałam!” Susan sapnęła. Na płatku znalazła garść złotego pyłku. „Muszę pokazać go królowej!” zdecydowała odważnie. Ale pszczółka nie miała pojęcia, że ten pyłek był rzadki i chroniony przez starego pająka o imieniu Barnabas, który ukrył się w ciemnym cieniu pod liściem. „Kto śmie przeszkadzać mojemu skarbowi?!” syczał pająk. Susan była przerażona, ale jej ciekawość była silniejsza niż strach.
Gdy Susan wróciła do ula, nie mogła przestać myśleć o złotym pyłku. Czuła, że kryje się w nim sekret, który może pomóc całemu rojowi. Następnego ranka postanowiła wyruszyć w długą podróż, aby znaleźć więcej złotych kwiatów, które według starych pszczelich legend rosły w tajemniczej części lasu. Leciała przez leśne polany, mijając szumiące strumyki i wysokie paprocie, gdzie ścigały ją głodne ptaki i natrętne osy. „Muszę być dzielna! Dla naszego ula!” Susan powtarzała sobie, unikając ostrych ptasich dziobów i zdradzieckich pajęczyn. Choć jej skrzydła trzęsły się ze zmęczenia, dzielna pszczółka kontynuowała podróż.
Na skraju lasu Zuzanka w końcu znalazła złote kwiaty. Były jeszcze piękniejsze niż pierwsze, które widziała! Ale pomiędzy nimi stała wielka pajęczyna, a w jej środku pająk Barnaba. „Myślałaś, że uciekniesz moim oczom?” wyszeptał pająk groźnym głosem. Susan zatrzymała się na chwilę, a jej skrzydła zesztywniały ze strachu. Ale potem przypomniała sobie słowa królowej: „Odwaga i dobre serce…” „Panie Barnabasie, nie chcę zabierać twojego pyłku. Chcę podzielić się nim z naszym ulem, aby wszyscy byli szczęśliwi!” powiedziała odważnie Susan. Pająk zmarszczył brwi, ale w jego oczach pojawił się błysk emocji. „Twoja odwaga jest cenna, mała pszczółko. Weź swój pyłek i wracaj do domu” – powiedział w końcu.
Susan wróciła do ula z garścią złotego pyłku. Cały ul zebrał się wokół niej, a królowa przemówiła z dumą: „Susan, dokonałaś niemożliwego. Dzięki twojej odwadze i dobremu sercu, będziemy mieli wystarczająco dużo jedzenia, by przetrwać całą zimę!”. Wszystkie pszczoły wiwatowały i tańczyły swój pszczeli taniec. Susan uśmiechnęła się i wiedziała, że nawet najmniejsza pszczoła może dokonać wielkich rzeczy, jeśli ma wystarczająco dużo odwagi i wiary w siebie. Od tego czasu w ulu opowiada się historię dzielnej pszczółki Zuzanki, która odkryła tajemnicę złotego pyłku.